Tomasz Kazubski

adwokat

Zajmuję się prowadzeniem sporów sądowych reprezentując przedsiębiorców. Działam głównie na terenie Śląska, ale chętnie przyjmuję ciekawe sprawy z terenu całej Polski.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

depozyt adwokackiDepozyt adwokacki to być może przyszłość, ale zacznijmy od początku. Zabezpieczenie umowy to będzie teraz największa bolączka przedsiębiorców w nadchodzącym czasie kryzysu. Aż trudno to sobie wyobrazić po 30 latach ciągłego wzrostu gospodarczego. Owszem były i są nadal trudne sytuacje. W niektórych branżach realizacja danej umowy to było i jest niesamowite ryzyko. Z jednej strony, czy wykonawca wykona to do czego się zobowiązał. Z drugiej strony czy ten, który miał zapłacić, wywiąże się z tego obowiązku.

Już teraz moja znajoma miała problem. Klient zamówił wykonanie nietypowego towaru. Pewnie było to jeszcze w czasach sprzed koronawirusa i nadciągającego kryzysu. Towar został wykonany, a klient się rozmyślił. Największym problemem jest, kiedy towar jest nietypowy – robiony pod konkretnego klienta. Bardzo trudno znaleźć na niego nowego klienta. Istnieją sprawy drobne, nieistotne z punktu widzenia działalności danego przedsiębiorstwa. Są jednak takie umowy, które mogą zachwiać stabilnością Twojej firmy lub pociągnąć ją na dno. Szczególnie w czasach, kiedy sądy działają bardzo wolno. W obecnych czasach praktycznie w ogóle one nie działają.

Geneza problemu

Dotychczasowe zabezpieczenia umów są znane. Jednak według mnie w obecnych czasach są nieskuteczne. Pokażę to na przykładzie, bo wtedy najprościej zrozumieć pewne mechanizmy. Wyobraź sobie, że Pan Bezpieczny, który jest przedsiębiorcą musi postawić płot. Nie ważne, czy mały, czy wysoki, czy z siatki, czy jakikolwiek inny. Znalazł firmę Postaw Płot sp. z o.o. Do tej pory Pan Bezpieczny prowadził biznes od 25 lat. Zatrudnia 40 pracowników, jeździ Jaguarem w leasingu. Ma opinię rzetelnego przedsiębiorcy.

W czasach kryzysu dla Pana Bezpiecznego najlepszym rozwiązaniem jest zamówienie wykonania płotu i zapłatę na sam koniec. Nie chce płacić zaliczki. Nie wiadomo, czy realizacja w ogóle ruszy. Branża budowlana już do tej pory miała duże problemy z zadłużeniem oraz z płynnością. Często zatrudnia pracowników z Ukrainy. Część z nich pojechała do domu, nie wiadomo, czy wrócą. Można płacić za wykonanie umowy partiami. Jednak jeżeli umowa nie będzie dokończona to wiadomo jak to jest z nową firmą, która przychodzi w miejsce dotychczasowej. Wszędzie widzi winę poprzedników i każe płacić czasami za to samo, co już zostało wykonane.

Z drugiej strony firma Postaw Płot sp. z o.o. w żadnym wypadku nie chce zgodzić się na płatność na koniec umowy. Zwykle nie ma z czego sfinansować materiału oraz pracy ludzi. Z wyjątkiem postawienia płotu na działce 15 m x 15 m. Dodatkowo nie ma żadnej gwarancji, że kiedykolwiek otrzyma pieniądze. Wystarczy, że biznes Pana Bezpiecznego zachwieje się w tych trudnych czasach choć trochę. O co nie jest trudno. W pierwszej kolejności nie zapłaci nowym kontrahentom. Priorytet to realizacja podstawowej działalności swojego przedsiębiorstwa. W razie braku zapłaty Postaw Płot sp. z o.o. musiałaby iść do sądu. Zwykle musiałaby zatrudnić prawnika. Na dodatek czekać nawet 1-3 lata na prawomocny wyrok. Wtedy nie wiadomo, czy będzie z czego cokolwiek wyegzekwować.

Zabezpieczenie umowy – dotychczasowe rozwiązania

Dotychczasowe zabezpieczenie umowy wygląda zwykle następująco:

  • zaliczka bądź zadatek, najpopularniejsze,
  • weksel, rzadko spotykany, ale chyba trochę wraca do łask,
  • zastaw rejestrowy, również rzadko spotykany,
  • hipoteka, do transakcji nie licząc pożyczek i kredytów, wręcz niespotykana,
  • przewłaszczenie na zabezpieczenie, chyba częściej spotykane,
  • kara umowna, najczęściej spotykana, wręcz element obowiązkowych wielu umów,
  • gwarancje bankowe i ubezpieczeniowe.

Do tej pory gospodarka rozwijała się non stop. Rynkiem rządzili co do zasady pracownicy. W relacjach B2B ten, który miał wykonać usługę oraz ten, który miał sprzedać towar. W tej chwili na pewno to się zmieni. Przedsiębiorcy wykonujący usługi będą szukali zleceń i pewnego płatnika za te usługi. Tak samo może się okazać, że producenci przynajmniej w części branż mogą mieć prościej niż sprzedawcy.

Niestety najprostsze zabezpieczenia mogą w tej chwili nie spełniać swojej funkcji.  Przykładowo zaliczka miała na celu spowodować sytuację, w której dający zaliczkę nie będzie chciał jej utracić. W chwili obecnej w wielu sytuacjach może dojść do tego, że przedsiębiorcy będą myśleli w kategoriach ograniczania strat (wydatków) niż ratowania zaliczki. Będą woleli np. utracić 10% zaliczki niż stracić zupełnie płynność finansową.

Zabezpieczenie umowy – depozyt adwokacki

Depozyt adwokacki to bardzo rzadko stosowana forma zabezpieczenia płatności. Wręcz nieznana wśród przedsiębiorców, ale również wśród wielu prawników. Najprościej ujmując, ta strona umowy, której obowiązkiem jest zapłata za wykonaną usługę lub towar, przekazuje wynagrodzenie do depozytu prowadzonego przez adwokata. Dla producenta oraz wykonawcy usługi jest to bardzo ważna informacja – druga strona rzeczywiście posiada gotówkę. Po prostu wpłaci ją na depozyt adwokacki. Ma również pewność, że te pieniądze nie znikną przed zakończeniem realizacji umowy.

Strona umowy będąca płatnikiem również posiada korzyści z tego rozwiązania. Nie musi wpłacać jakichkolwiek zaliczek. Może płacić za wykonanie poszczególnych części umowy lub na sam koniec. Jedyny, dość istotny minus, to zamrożenie gotówki na czas realizacji umowy. Dlatego najlepiej stosować ją do umów, które de facto powinny być zapłacone z góry, ale w obecnych czasach jest to zbyt duże ryzyko. Plusem jest jednak nastawienie producenta lub wykonawcy usługi – mam 100% pewności, że jeżeli wywiążę się z umowy to wynagrodzenie zostanie zapłacone.

Nie będę opisywał szczegółowo, jak to wygląda pod względem prawnym. Rolą każdego adwokata jest prawidłowe zastosowanie tej instytucji, która akurat od strony prawnej jest skomplikowana. Jak sama nazwa wskazuje depozyt prowadzony jest przez adwokata, więc szczegóły inżynierii prawnej mogą się różnić u każdego. Poza tym nie można go wykorzystać w innej postaci, więc powszechna wiedza w tym zakresie nie spowoduje, że będzie go można wykorzystać samodzielnie bez udziału adwokata. Nieprzydatne są w tym przypadku ani depozyt sądowy ani depozyt notarialny – bowiem służą one do bardzo konkretnych, jednostkowych przypadków. Depozyt adwokacki został po części opisany w dzienniku Rzeczpospolita w jednym z artykułów.

********

Inne

Zapraszam również do zapoznania się z postami:

Adw. Tomasz Kazubski

 

lokalizacja: adwokat Rybnik, adwokat Wodzisław Śląski

w tej chwili prowadzę również 2 nowe blogi:

{ 2 komentarze }

Zmiana umowy a koronawirus

Tomasz Kazubski14 marca 202010 komentarzy

zmiana umowyZmiana umowy i koronawirus będą odmieniane przez przypadki wśród wielu przedsiębiorców. To co się dzieje jest przerażające i z powodów medycznych i gospodarczych. Wielu przedsiębiorców, z którymi rozmawiam są przerażeni. Jeden ze znajomych restauratorów obawiał się zamknięcia restauracji – co się wydarzyło. Na szczęście część jego biznesu polega na dowożeniu jedzenia do domów. Inna znajoma, która uczy języka obcego ma problem, bo firmy, które wykupiły lekcje dla swoich pracowników, wstrzymały je. Takich przypadków jest i będzie coraz więcej.

Spirala przerażenia i paniki wśród przedsiębiorców będzie się nakręcała. Co robić z pracownikami, dla których nie ma pracy? Za co zapłacić ZUS i podatki, w tym VAT za ubiegły miesiąc? Zwalniać pracowników i ciąć koszty, gdzie się da, czy utrzymać spokój, może to w miarę szybko wróci do normy? I najważniejsze – renegocjować umowy – z pracownikami, z dostawcami, z odbiorcami, z właścicielami nieruchomości, które wynajmujemy?

Zmiana umowy

Zmiana umowy może być dokonana na 2 sposoby: możesz wnieść pozew do sądu lub możesz wypracować zmiany w obecnej umowie. Dotychczas to się praktycznie nigdy nie zdarzało. Gdy strony zawarły już umowę to się jej raczej trzymały w myśl zasady: umów należy dotrzymywać – pacta sunt servanda. Oczywiście jeżeli wszystko przebiegało dobrze, to drobne korekty zawsze były. Pewnie masz podobne doświadczenie.

W przypadku jednak napiętych sytuacji pomiędzy stronami umowy, to było wręcz przeciwnie. Kontrahenci spinali się, stali przy swoich stanowiskach, bali się, że będą bardziej pokrzywdzeni niż druga strona. Wiele było takich przypadków w moim życiu zawodowym, że najlepszym rozwiązaniem było skorzystanie z mediacji albo poprowadzenie samodzielnie negocjacji.

Zmiana umowy przez sąd

Zmiana umowy przez sąd to chyba najgorsze z możliwych dla Ciebie rozwiązanie. Jest to na pewno ostateczne rozwiązanie. Odradzam je Tobie z kilku powodów. Po pierwsze sądy, a szczególnie sądy gospodarcze są w tej chwili przeciążone. Na zakończenie sprawy czeka się miesiącami, a niejednokrotnie ponad rok. Średni czas oczekiwania na wyrok w sprawach gospodarczych oscyluje w granicach 13 -14 miesięcy, o czym można przeczytać tutaj. Po drugie pójście na ścieżkę wojenną w takiej sytuacji jeszcze bardziej może zaburzyć Twoje relacje biznesowe.

Być może udowodnienie zmiany okoliczności w obecnych czasach nie będzie dla Ciebie trudne. Ciężkie jednak może okazać się sprecyzowanie żądania, czy umowa ma zostać rozwiązana, czy zmieniona i w jakim zakresie. To nie są wprost kwestie prawne. Jak ułożyć na nowo relacje pomiędzy 2 firmami? Jeżeli sądy zaczną posiłkować się biegłymi – to już prosta droga do zablokowania całej transakcji. Zmiana umowy ma na celu ukształtowanie jej na nowo na przyszłość. Uzyskanie wyroku sądowego dotyczącego umowy, która zgodnie z jej zapisami przestała obowiązywać pół roku lub rok wcześniej jest zupełnie bez sensu.

Może się również okazać, że sądy zaczną umarzać postępowania. Mogą to argumentować tym, że wydanie wyroku z innych przyczyn stało się zbędne ponieważ umowa zgodnie z jej treścią przestała już obowiązywać. Należy dokonać dokładnej analizy prawa, dotychczasowych orzeczeń sądowych, czy w ogóle ma sens wnoszenie pozwu w sprawie umów terminowych. Może się okazać, że szybciej umowa się zakończy.

Mediacja

Ze względu na emocje i strach, który nam towarzyszy warto skorzystać z pomocy mediatora. Najlepiej jeżeli to będzie mediator zawodowy, a już idealnie gdyby to był mediator specjalizujący się w sprawach gospodarczych. Mediator jest osobą niezależną, nie reprezentuje żadnej ze stron. Dlatego jedyną rzeczą jaką trzeba zrobić w sporze to podjąć decyzję, że skorzystacie z pomocy mediatora. Warto usiąść razem i znaleźć wspólnie jakiegoś  w Internecie. Im szybciej tym lepiej.

Teoretycznie mediację może przeprowadzić również adwokat lub radca prawny. Jednak musiałby to być nowy adwokat lub radca prawny, który do tej pory nigdy niczego nie robił na rzecz żadnej z firm. Przez to, że będzie zaangażowany przez obie firmy to w przyszłości nigdy nie będzie mógł prowadzić tej sprawy w sądzie ani innych spraw pomiędzy tymi firmami. Zaangażowanie dotychczasowego adwokata lub radcy prawnego spowoduje, że będą to raczej negocjacje, a nie mediacja. Adwokat lub radca prawny co do zasady będzie reprezentował interesy tego, kto go zatrudnił. Nawet jeśli obie strony zgodzą się na rolę mediatora to jest to bardzo ryzykowne etycznie.

Po jakimś czasie może okazać się, że jedna ze stron będzie niezadowolona z wypracowanej ugody. Nadszarpnie to zaufanie, stworzy niepotrzebny konflikt, a już na pewno popsuje relacje i pojawi się opinia o nierzetelności. Takich sytuacji należy unikać. Zmiana umowy powinna być trwała i strony powinny czuć, że jest to najlepsze rozwiązanie z dostępnych.

Zmiana umowy poprzez negocjacje

Zamiana umowy poprzez negocjacje to najlepszy sposób. Nie trzeba negocjować całości umowy na nowo. Najczęściej wystarczy zastanowić się nad zmianą ceny, częstotliwości i zakresu świadczonej usługi lub ilości dostarczonego towaru i ich terminów. W chwili obecnej wszystko będzie płynne. Nie traciłbym czasu na ustalanie wielu wariantów w zależności co się wydarzy w przyszłości. Oczywiście to jest najlepsze rozwiązanie. Jednak z doświadczenia wiem, że takie negocjacje bardzo się wydłużą i będzie tyle zmiennych, że często nie dochodzi się do żadnego kompromisu. Wtedy zostaje pierwotna treść umowy.

Emocje niestety będą tutaj spore. Nie mamy obecnie sytuacji, że każdy myśli o tym, aby zarobić jak najwięcej. Obecnie zmiana umowy ma uchronić przedsiębiorców przed generowaniem jeszcze większych strat. Widmo bankructwa jest realne. Należy pamiętać o płynności w płatnościach, o ratach kredytowych, o leasingu i wielu, wielu kwestiach, które należy rozwiązać tu i teraz. Nawet najlepszy wyrok sądowy uzyskany za rok, czy 2 lata nic Tobie może nie dać. Po pierwsze Twoja firma może już nie istnieć. Przede wszystkim jednak szanse na to, że Twój kontrahent będzie istniał i będzie wypłacalny za rok lub dwa również obarczone są dużą dozą niepewności.

Brak zmiany umowy

Najgorsza z możliwych sytuacji. Oczywiście co do zasady. Być może akurat w Twoim przypadku to będzie dobre rozwiązanie. W tym momencie trzeba się zastanowić – co dalej? Czy taką umowę realizować, czy może wypowiedzieć lub rozwiązać? Jak się zabezpieczyć przed nieuchronnymi zatorami płatniczymi? Z doświadczenia wynika, że w czasach kryzysu zaczną się one pojawiać tam, gdzie ich nie było lub nasilać w innych branżach.

Tematów jest naprawdę wiele. Jeżeli będę miał w najbliższym czasie więcej czasu z powodu koronawirusa to może zacznę je po kolei opisywać. Dlatego warto zapisać się do newslettera, wtedy informacje o nowych postach będą pojawiały się na bieżąco. Sytuacja jest bardzo dynamiczna. Mam nadzieję, że szybko rozwiążemy problem z koronawirusem, bo jako Polacy potrafimy się jednoczyć w podobnych sytuacjach. Liczę na to, że szybko zaczną działać sklepy i wszystkie firmy, oczywiście uwzględniając bezpieczeństwo epidemiologiczne.

**********

Zapraszam również do lektury innych postów:
– o nowym postępowaniu gospodarczym piszę w poście Postępowanie gospodarcze

– o opłatach za mediację, ale już w postępowaniu sądowych możesz przeczytać w poście Opłata za mediację

– w tej chwili sądy nie działają, ale jak wrócą rozprawy to warto pamiętać, że nieobecność może Tobie usprawiedliwić tylko lekarz sądowy chyba, że w najbliższych dniach to się zmieni – pisałem o tym w poście Lekarz sądowy

adw. Tomasz Kazubski

 

lokalizacja: adwokat Rybnik, adwokat Wodzisław Śląski

w tej chwili prowadzę również 2 nowe blogi:

{ 10 komentarze }

postępowanie gospodarczePostępowanie gospodarcze zostało wprowadzone nowelizacją Kodeksu postępowania cywilnego z 2019 roku. Ja się z tego powodu niezmiernie cieszę. Co prawda będzie to niesamowite wyzwanie dla przedsiębiorców, adwokatów i radców prawnych, jednak to jest to co ja lubię. Wracamy de facto do starego postępowania gospodarczego, które wprowadzono w 1989 roku a zniesiono w 2012 roku.

Pamiętam postępowanie gospodarcze z czasów aplikacji i praktyk w Sądzie Gospodarczym w Warszawie. Cały dzień siedziałem na rozprawach i nie pamiętam przesłuchiwania świadków. Rozprawa za rozprawą, rozprawa za rozprawą. Wszystko oczywiście ma swoje plusy i minusy. Widziałem wtedy również ciemne strony postępowania gospodarczego, ale po kolei…

Postępowanie gospodarcze – cel wprowadzenia

Wprowadzenie postępowania gospodarczego ma za zadanie zdecydowanie przyśpieszyć sprawy sądowe. Każdy kto prowadzi działalność gospodarczą wie jak dużym problemem są zatory płatnicze. Wielokrotnie utrudniają działanie firmy, powodują efekt domina, bo sam nie masz środków finansowych, aby dokonać własnych płatności. W najgorszych przypadkach dochodzi do upadku firmy naprawdę dobrze prosperującej. Pewnie znasz wiele takich przypadków. Dotyczy to szczególnie stosunkowo nowych firm, bo firmy działające wiele lat niejedno już przeszły, są przeczulone na tym punkcie i nie wchodzą w tak ryzykowne relacje biznesowe.

Nie może być tak, że na wyrok czeka się kilka miesięcy, a raczej w obecnej sytuacji zdecydowanie ponad rok. To nie są sprawy, które mogą czekać i w sumie bez znaczenia, czy sprawa zakończy się szybko, czy po kilku latach. Po tym czasie dłużnik może nie tylko uciec z majątkiem, ale po prostu zniknąć. Co z tego, że otrzymamy wyrok, wydaliśmy pieniądze na adwokata lub radcę prawnego, sąd zasądził nawet koszty adwokackie za wygraną sprawę, skoro nie będzie można już tego skutecznie wyegzekwować.

Zagrożenia

Podstawowe zagrożenie, które wiąże się z postępowaniem gospodarczym jest związane z dużym prawdopodobieństwem przegrania sprawy, pomimo tego, że to Ty masz rację. Bardzo duże uproszczenie postępowania gospodarczego, obowiązek zgłaszania praktycznie wszystkich dowodów w pierwszym piśmie powoduje, że sąd nie szuka prawdy obiektywnej. Zadaniem sądu jest wydanie wyroku, na podstawie tego, co Ty i Twój przeciwnik dostarczycie mu w pierwszych pismach.

Do sprawy należy się bardzo dobrze przygotować i to ze strony przedsiębiorcy, ale również adwokata, czy radcy prawnego. Przedsiębiorca może nie wiedzieć o tym, co ważne w postępowaniu sądowym. Poza tym nowe postępowanie gospodarcze opiera się w głównej mierze na dokumentach. Nie mają tu znaczenia tylko ograniczenia wynikające z Kodeksu cywilnego, że jakaś umowa musi być sporządzona na piśmie, ale również ograniczenia wynikające z procedury. Przesłuchanie świadków jest dopuszczalne tylko, gdy nie można danej okoliczności udowodnić w inny sposób.

Zagrożeniem jest również zapis, który dotyczy nie tylko postępowania gospodarczego, że wszelkie dokumenty znajdujące się w aktach sprawy stanowią dowód chyba, że sąd je oddali.

Wielkie niewiadome

Po części dobrze, że wcześniej funkcjonowało już postępowanie gospodarcze, które obecnie jest bardzo podobne do obecnego. Dlatego można korzystać z dorobku orzeczniczego w tym zakresie. Ważne również będą orzeczenia Sądu Najwyższego, które staną się aktualne obecnie. Oczywiście będzie trzeba dokonać analizy każdego orzeczenia lub stanowiska komentatorów, czy dotyczą na pewno takiego samego stanu prawnego.

Jedną z największych niewiadomych będzie to, czy sądy gospodarcze będą przeprowadzały posiedzenia przygotowawcze. Trudno to jednoznacznie ocenić. Z jednej strony jest ono niepotrzebne w zdecydowanej większości przypadków. Po prostu sąd nie będzie musiał rozpisywać planu rozprawy, skoro praktycznie całe postępowanie dowodowe ma się opierać w głównej mierze na dokumentach. Z drugiej strony posiedzenie takie może pomóc określić bardzo dokładnie, co jest rozbieżne pomiędzy stronami. Pytanie, czy to jest potrzebne. W procedurze niegospodarczej służy przede wszystkich ograniczeniu przesłuchań świadków. W postępowaniu gospodarczym nawet jak się bardzo dobrze nakreśli rozbieżności pomiędzy stronami to nie będzie można uzupełniać co do zasady materiału dowodowego.

Postępowanie gospodarcze

Postępowanie gospodarcze stosuje się wyłącznie do nowych spraw. Tak należy interpretować art. 10 ustawy zmieniającej. Skoro tak, to poza kwestiami formalnymi trudno oczekiwać, aby obecnie pojawiała się jakaś znacząca praktyka w tym zakresie. Należy pamiętać, że w wydziałach gospodarczych jest całe mnóstwo spraw starych, które w pierwszej kolejności powinny być rozpoznane. Być może wiele firm próbowało wszcząć postępowanie w sprawach gospodarczych przed zmianą przepisów.

Dodatkowo nie można zapomnieć de facto o obowiązku związanym z przeprowadzeniem postępowania polubownego przed złożeniem pozwu. W przeciwnym razie nawet w przypadku wygrania sprawy sąd może nas obciążyć kosztami postępowania. Postępowanie związane z próbą ugodową nie może być fikcją np. wysłanie pozwu i jednocześnie propozycji ugodowej do przeciwnej strony. Przynajmniej takie jest moje odczucie.

*********

Cykl postów o zmianach z dużej nowelizacji z 2019 roku rozpoczyna się postem.

Jeżeli masz pytania to zapraszam do kontaktu.

Adwokat Tomasz Kazubski

lokalizacja: adwokat Wodzisław Śląski, adwokat Rybnik

w tej chwili prowadzę również 2 nowe blogi:

{ 0 komentarze }

egzekucjaEgzekucja również została zmieniona. Duża nowelizacja kpc z 2019 roku nie ominęła również tej części postępowania cywilnego. Zmiany weszły w życie 21 sierpnia 2019 roku, czyli w środku sezonu urlopowego. Mamy październik, zdecydowana część Polaków wróciła do szarej rzeczywistości.

Rozpocząłem pisanie tego posta, kiedy byłem jeszcze na urlopie. Siedziałem sobie w środku lasu sosnowego, miałem 3 dni zupełnego nic nie róbstwa. Udało mi się skończyć książkę „Generał i kotka” (nie polecam). Jak to ja postanowiłem coś napisać, bo nie lubię zbyt długo nic nie robić. Omawiając zmiany, które wchodzą po 14 dniach czas przejść do postępowania egzekucyjnego.

Odmowa nadania klauzuli wykonalności

Do tej pory nie było w Kodeksie zapisów mówiących wprost o możliwości odmowy nadania klauzuli wykonalności. Sąd sprawdzał, czy dany tytuł egzekucyjny (wyroki i inne) nadają się do egzekucji i wydawał wtedy klauzulę wykonalności. Z automatu sprawdzał jedynie, czy nie wydaje ponownie tej samej klauzuli. Ponadto w niektórych przypadkach sąd oczekiwał, czy zdarzenie przyszłe niepewne ziściło się. Od tego mógł uzależnić wydanie klauzuli wykonalności (art. 786 kpc).

Po zmianach sąd odmawia nadania klauzuli wykonalności w 2 przypadkach:

  • jeżeli wniosek jest sprzeczny z prawem lub dąży do obejścia prawa, decyduje o tym w oparciu o okoliczności sprawy,
  • jeżeli roszczenie objęte tytułem egzekucyjnym uległo przedawnieniu.

Wierzyciel ma prawo przedstawić dokument, z którego wynika, że doszło do przerwania terminu przedawnienia. Oddalenie wniosku o nadanie klauzuli wykonalności uprawnia wierzyciela do wystąpienia do sądu z powództwem o ustalenie, że wierzytelność (dług) nie uległ przedawnieniu. Chyba, że wierzycielowi przysługuje dalej idące prawo. (dodany art. 782(1) kpc)

Egzekucja a przedawnienie roszczenia

Organ egzekucyjny, w tym komornik będzie badał z urzędu, czy dochodzone roszczenie nie uległo przedawnieniu. W chwili obecnej termin przedawnienia dla roszczeń potwierdzonych przez sąd wynosi co do zasady 6 lat. Jednak może być krótszy, jeżeli poprzedni termin 10 letni upłynie wcześniej, a tytuł egzekucyjny jest wcześniejszy niż 9 lipca 2018 roku.

Sam wierzyciel składając wniosek o wszczęcie egzekucji powinien sprawdzić, czy tytuł egzekucyjny (wyrok, ugoda sądowa i inne) są starsze niż 6 lat (lub 10 lat według starych przepisów). Jeżeli tak, to powinien do wniosku dołączyć dokument, z którego wynika, że doszło do przerwania terminu przedawnienia. (dodany art. 797 § 1(1) kpc)

Skutki niedołączenia dokumentu są dla wnioskodawcy spore. Organ egzekucyjny (w tym komornik) odmówi wszczęcia postępowania egzekucyjnego. Oczywiście taki wniosek można ponowić. Szkoda tylko czasu. Jednak biorąc pod uwagę wiele innych konsekwencji naszych błędów, akurat tym nie trzeba się aż tak przejmować. Gorzej jeżeli w tym czasie dłużnik zdąży uciec z majątkiem albo wyciągnie pieniądze z kont bankowych. Na postanowienie o odmowie wszczęcia egzekucji, również wydane przez sąd, przysługuje zażalenie. (dodany art. 804 § 2 kpc)

Egzekucja po cesji

Ustawodawca doprecyzował, jak należy postępować, w przypadku cesji wierzytelności. Sąd w tej chwili będzie nadawał klauzulę wykonalności tylko raz. Jeżeli cesji dokonano przed nadaniem klauzuli wykonalności to sąd nada ją na nowy podmiot. Jeżeli jednak raz już wydał tytuł wykonawczy (tytuł egzekucyjny np. wyrok z klauzulą wykonalności) to nie będzie wydawał kolejnych ani nic zmieniał w dotychczasowym. Jest oczywiście od tego wyjątek, kiedy nowy wierzyciel przedstawi sądowi, że organ egzekucyjny (np. komornik) nie dopuścił go do udziału w postępowaniu egzekucyjnym. Drugi wyjątek dotyczy sytuacji, kiedy organ ten odmówił wszczęcia egzekucji na podstawie pierwotnej klauzuli wykonalności i dołączonej do niej cesji. (dodany art. 788 § 3 kpc)

Jeżeli po nadaniu klauzuli wykonalności wierzyciel przekazał umową cesji dług na nowy podmiot to ten drugi będzie mógł wszcząć postępowanie egzekucyjne. Przy wszczęciu egzekucji nowy wierzyciel musi wykazać swoje prawo dokumentem urzędowym lub prywatnym z podpisem urzędowo poświadczonym. W przypadku nie przedstawienia umowy cesji organ egzekucyjny odmówi wszczęcia postępowania egzekucyjnego. (dodany art. 804 (2) kpc)

Konsekwencją tych zmian jest możliwość umorzenia postępowania egzekucyjnego jeżeli dotychczasowe postępowanie toczy się pomimo przedawnienia roszczenia. Przedawnienie to musiało jednak nastąpić przed wszczęciem postępowania. Dłużnik musi złożyć stosowny wniosek o umorzenie, a organ egzekucyjny (np. komornik) pewnie wezwie wierzyciela do przedłożenia dokumentów, które uprawniają do stwierdzenia, że nie doszło do przedawnienia. (dodany art. 825 § 1(1) kpc)

Zarzut potrącenia

Pojawiła się w chwili obecnej nowa możliwość zakończenia postępowania egzekucyjnego. Dłużnik może wykorzystać zarzut potrącenia. W postępowaniu opozycyjnym można wnosić o to, aby sąd uchylił tytuł wykonawczy przeciwko nam. Jest to szczególnie korzystne, jeżeli nasz wierzyciel jest w trudnej sytuacji finansowej.

Przykładowo, jeżeli jesteś winny 10.000 złotych, a wiesz, że Twój wierzyciel ma kłopoty finansowe to wystarczy poszukać komu jest winny pieniądze. Być może uda się ten dług kupić za o wiele niższe pieniądze, a następnie dokonać potrącenia. Taka jest teoria, ale pewnie w praktyce jest to o wiele trudniejsze.

 

Egzekucja również została poprawiona. Sąd powinien mieć mniej pracy. Zwykle jednak jeżeli ktoś ma mniej pracy, to ktoś inny będzie miał jej więcej. W tym przypadku przede wszystkim wierzyciel.

************

Cykl postów o zmianach wchodzących po 14 dniach rozpoczyna się tym postem.

Jeżeli masz pytania to zapraszam do kontaktu.

Adwokat Tomasz Kazubski

lokalizacja: adwokat Wodzisław Śląskiadwokat Rybnik

w tej chwili prowadzę również 2 nowe blogi:

{ 2 komentarze }

opłata za mediacjęOpłata za mediację do zmiany – tak postanowił ustawodawca. Jak patrzy się na to co dzieje się w sklepach to wydaje się, że Polacy lubią dostać coś od razu, a płacić dopiero za jakiś czas. Tak działa system ratalny. Bywają też takie propozycje, że kupuje się jakiś sprzęt np. na święta lub na wakacje, a pierwszą ratę zapłacimy dopiero za 3 lub 6 miesięcy. Dlatego zastanawiam się, co stanie się z mediacjami sądowymi w Polsce. Ustawodawca postanowił całkowicie zmienić filozofię działania.

Rozmawiałem kilka dni temu o zmianach z mediatorką sądową. Jest naprawdę skuteczna. Nic o zmianach nie wiedziała, a nowa opłata za mediację wchodzi na dniach. Jednak najbardziej interesowało ją to, czy przy okazji zmieniły się stawki. Z tym jest zawsze najgorzej. Po naszej rozmowie wyjechała na urlop, wróci za 2 tygodnie do zupełnie nowej rzeczywistości…. jak i tysiące mediatorów w całej Polsce. Zmiany są zbyt szybkie i wprowadzone w niefortunnym okresie.

Opłata za mediację u mediatora

Do tej pory było tak, że sąd lub referendarz sądowy ustalał opłatę za mediację i przyznawał wynagrodzenie mediatorom. Działo się to w przypadku, kiedy to sąd skierował strony do mediacji. Wyjątkiem była sytuacja, kiedy mediator wyraził zgodę na prowadzenie mediacji bez wynagrodzenia. Jednak ja nie spotkałem się z takim przypadkiem.

Po zmianach wchodzących w życie po 14 dniach od 6 sierpnia 2019 roku opłatę za mediację i zwrot wydatków będzie pobierał mediator. Wyjątkiem będą sytuacje, kiedy co najmniej jedna ze stron będzie zwolniona z kosztów ponoszonych w związku z mediacją. Wtedy koszty będzie nadal naliczał sąd i je wypłacał. Jaki to będzie miało wpływ na instytucję mediacji – zobaczymy. (dodany art. 183(5) § 2 kpc, zmieniony art. 93 ust. 1 i dodany art. 93 a ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych)

Opłata za mediację i skutki zmian

Obawiam się jednak, że będzie dużo zamieszania. Z mojej praktyki wynika, że wielu klientów było chętnych na mediację, aby było szybciej i mniej stresująco. Z nadzieją wierzyli w to, że uda się uniknąć stresującego postępowania dowodowego. Jednak prawie nikt nie pytał o opłatę za mediację. W tej chwili mediator powinien uprzedzić o kosztach przed rozpoczęciem mediacji. Może podpisać umowę ze stronami lub skasować za nią z góry. Może się zdarzyć tak, że strony będą wycofywały się z tego powodu z mediacji. Mogą też pojawić się rokowania na zasadzie: zgodzę się na mediację pod warunkiem, że druga strona zapłaci całość kosztów. Ponadto strona uprzedzona o opłacie za mediację wynikającą z rozporządzenia zobaczy, że wynagrodzenie uzależnione jest od liczby spotkań. Mogą pojawić się tarcia, naciski i niepotrzebne emocje, żeby ugodę zakończyć już na pierwszym spotkaniu lub zerwać ją.

Najwięcej jednak zamieszania będzie na początku. Mediatorzy nie są przygotowani do zmian. Nie mają umów, nie wiedzą, czy muszą zakładać działalność gospodarczą. Obawiam się, że tak, bo ponoszą ryzyko gospodarcze jak każdy przedsiębiorca. Jak to przy takim tempie wprowadzanych zmian może się okazać, że część mediatorów nadal będzie wysyłało wnioski do sądu o wypłatę wynagrodzenia. Po jakimś czasie przyjdzie informacja z sądu, że mediator miał sam od stron pobrać opłatę od mediacji. Zamieszania dużo, stronom, które zawarły ugodę, być może będzie obojętne, gdzie zapłacą. Część klientów, dla których mediacja była nieskuteczna mogą odmówić płacenia opłaty od mediacji. Zdecydowana większość sędziów również w sierpniu jest na urlopach.

Umorzenie po samodzielnej ugodzie

Do tej pory było tak, że literalnie czytając przepis sąd umarzał postępowanie, gdy zawarto ugodę przed mediatorem. Nie znajduję innej podstawy prawnej do zakończenia postępowania w przypadku zawarcia ugody bez mediatora. Zatem sądy i tak i tak korzystały z tej podstawy prawnej na zasadzie analogii.

Pewnie dla doprecyzowania prawa dodano nowy przypadek. W tej chwili sąd umorzy postępowanie nie tylko w wyniku zawarcia ugody przed mediatorem, ale również w przypadku zawarcia ugody przed sądem lub wypracowanej samodzielnie poza rozprawą. Być może jest to też konsekwencja jeszcze większego nacisku na zawarcie ugody. Teraz sąd będzie zobowiązany do poszukiwania polubownego rozwiązywania sporów. Ponadto powinien wspierać strony w formułowaniu propozycji ugodowych. Jednocześnie powinien wskazywać sposoby i skutki rozwiązania sporu. W takim wypadku na posiedzeniu wstępnym po wyjaśnieniu kwestii spornych być może dojdzie do większej liczby zawieranych ugód. (zmieniony art. 355 kpc)

Odrzucenie skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem

Obecnie sąd odrzucał skargę z 3 powodów:

  • nieopłaconą,
  • wniesioną przez osobę niebędącą profesjonalistą (adwokat, radca prawny, rzecznik patentowy w sprawach własności przemysłowej),
  • kiedy nie uzupełniono braków formalnych.

Obecnie po zmianie przepisów dodano nowe 2 przesłanki:

  • spóźniona skarga,
  • niedopuszczalna z innych przyczyn.

Wydaje się, że jest to również doprecyzowanie przepisów. Oczywistym jest, że skarga spóźniona była odrzucana. Chyba, że część sądów w takich przypadkach umarzała postępowanie lub czynił tak również sam Sąd Najwyższy. Podobnie jest w przypadkach, kiedy skarga była niedopuszczalna z innych przyczyn. (zmieniony art. 424(6) § 3 kpc)

****

Cykl postów o zmianach wchodzących po 14 dniach rozpoczyna się tym postem.

Jeżeli masz pytania to zapraszam do kontaktu.

Adwokat Tomasz Kazubski

 

lokalizacja: adwokat Wodzisław Śląski, adwokat Rybnik

w tej chwili prowadzę również 2 nowe blogi:

{ 1 komentarz }