Tomasz Kuzabski

adwokat

Zajmuję się prowadzeniem sporów sądowych reprezentując przedsiębiorców. Działam głównie na terenie Śląska, ale chętnie przyjmuję ciekawe sprawy z terenu całej Polski.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Obowiązkowa odpowiedź na pozew znalazła się w projekcie dużej nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego z 2019 roku. Myślę, że jest to kamień milowy w usprawnieniu postępowań cywilnych. Odpowiedź na pozew na pewno ułatwi pracę adwokatom i radcom prawnych. Będzie też przeciwdziałało przewlekaniu postępowania przez pozwanego. Jemu z reguły nie zależy na szybkim zakończeniu.

Słuchajcie, czytam tą nowelizację, czytam i czytam i póki co jestem pod wrażeniem pozytywnych zmian. Oczywiście praktyka pokaże, czy to co nam się wydaje dobre, w praktyce też to zadziała. Czasami siedzę sobie i zastanawiam się, co ja jako sędzia cywilny zrobiłbym mając do dyspozycji obecne przepisy. Jednym z moich pomysłów było, aby pozwany musiał wnieść odpowiedź na pozew.

Dotychczasowe przepisy

Dotychczas było tak, że to przewodniczący decydował, czy zobowiązać pozwanego do wniesienia odpowiedzi na pozew. Część sędziów wzywała, część tego nie robiła. Dlaczego tak było trudno powiedzieć. Można się tylko domyślać.

Być może część sędziów dochodziła do wniosku, że szybciej załatwi sprawę bez odpowiedzi na pozew. Pozwany powie co ma powiedzieć na rozprawie, najczęściej nie złoży wniosków dowodowych. Poza tym gdyby sąd zobowiązał do wniesienia odpowiedzi na pozew to pozwany może wystraszyć się. Wtedy może on zatrudnić adwokata lub radcę prawnego albo sam od siebie napisze odpowiedź na pozew. Odpowiedzi pisane przez samych pozwanych często bywają długie i zawierają mnóstwo twierdzeń lub historii, które z prawnego punktu widzenia nie mają żadnego znaczenia w sprawie. Poza tym odpowiedź na pozew uruchamia lawinę pisania kolejnych pism jako ustosunkowania się przez drugą stronę. A wtedy to nawet adwokaci i radcowie piszą niepotrzebne epopeje na wiele stron. Dlatego obowiązkowa odpowiedź na pozew może uruchomić to, o czym pisałem powyżej. Jednak jest w ustawie jedno zabezpieczenie, o którym napiszę w kolejnym poście.

Zbyt późna odpowiedź

Obecnie również nie było dobrze, bowiem dochodziło do 4 sytuacji: jeżeli pozwany nie korzystał z adwokata lub radcy prawnego to nie odpowiadał na piśmie, a nawet gdy odpowiadał to często pismo leżało w sądzie, bo sąd nie zdążył go doręczyć. Drugi przypadek to otrzymanie odpowiedzi na piśmie 1-2 dni przed rozprawą. Trzeci przypadek to brak pisma, bo poczta nie zdążyła doręczyć i wtedy otrzymywało się go na rozprawie od pełnomocnika pozwanego lub pełnomocnik doręczał go na samej rozprawie bez wcześniejszego wysyłania pocztą.

Nie raz zdarzało mi się do tej pory, że został wyznaczony termin rozprawy, a ja nie wiedziałem, co na temat sprawy myśli druga strona. Przychodziłem na pierwszą rozprawę i ona była stracona, nic się nie działo. Szkoda czasu klienta (musiał wziąć wolne w pracy), szkoda jego stresu (ludzie często stresują się każdym wyjściem do sądu) i szkoda pieniędzy klienta, bo zwykle płaci za każdy termin (to zależy od umowy z klientem).

Odpowiedź na pozew po nowelizacji

Nowelizacja przewiduje obowiązkową odpowiedź na pozew. Ma ona większy sens ze względu na całą zmianę filozofii procedowania. W tej chwili (prawie) obowiązkowe będzie posiedzenie przygotowawcze. Nie tylko będzie miało charakter organizacyjny, ale sąd będzie namawiał do zawarcia ugody lub skorzystania z postępowania mediacyjnego.

Odpowiedź na pozew musi być wniesiona w terminie 2 tygodni chyba, że sąd wyznaczy dłuższy termin. Ustawodawca przewiduje również możliwość wydłużenia terminu przez sąd z urzędu lub na wniosek strony. Niezłożenie odpowiedzi na pozew powinno skutkować uznaniem przez pozwanego stanu faktycznego przytoczonego w pozwie. Czy tak się stanie to zależeć będzie od sądu. Jeżeli zobowiąże do złożenia odpowiedzi na pozew i podania w nim wszystkich twierdzeń i dowodów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy pod rygorem utraty prawa do ich powoływania w późniejszym czasie – to tak de facto będzie. Mam nadzieję, że sędziowie będą korzystali z tego prawa.

Nie będzie obowiązku, aby sąd wzywał do wniesienia odpowiedzi na wniosek o wszczęcie postępowania nieprocesowego. Będzie to wynikało tylko z decyzji przewodniczącego. Jednak wydaje mi się, że brak odpowiedzi nie będzie miał większego skutku dla postępowania, bo tam rola sądu do wydania sprawiedliwego postanowienia jest zdecydowanie większa niż w procesie, gdzie wiele zależy od inwencji stron. Taka specyfika wynika z charakteru postępowania nieprocesowego.

Co dalej

Podsumowując, najważniejsza zmiana dotyczy obowiązku wniesienia odpowiedzi na pozew. Jakie będą temu towarzyszyły zmiany i konsekwencje zaprezentuję w kolejnych postach.

Termin wejścia w życie obowiązku wnoszenia odpowiedzi na pozew to 3 miesiące od ogłoszenia ustawy w Dzienniku Ustaw.

Proszę jednak pamiętać, że w postępowaniu uproszczonym odpowiedź na pozew wnosi się na formularzu. Dotychczasowy formularz sprzed nowelizacji z 2019 roku można znaleźć TUTAJ.

******

Z serii nowelizacja kpc w 2019 roku polecam również:

Tak przy okazji, jeżeli lubisz tak jak ja żeglować lub masz jacht albo problem w Twoim biznesie, który w jakikolwiek sposób chociaż dotyka akwenów wodnych to serdecznie polecam bloga adwokata i żeglarza regatowego Patryka Zbroi.

W razie pytań można kontaktować się ze mną.

Adw. Tomasz Kazubski

 

 

lokalizacja: adwokat Rybnik, adwokat Wodzisław Śląski

{ 0 komentarze }

Nastał cud

Tomasz Kazubski31 grudnia 2018Komentarze (0)

Nastał cud i projekt bardzo dużej nowelizacji postępowania cywilnego wpłynął do laski marszałkowskiej – jak to się ładnie mówi 🙂 Po roku oczekiwania rząd przyjął projekt ustawy i przekazał go do Sejmu.

Mam nadzieję, że nie przyjdzie nam czekać kolejnych miesięcy aż projekt przejdzie przez wszystkie czytania w Sejmie i Senacie. Myślę jednak, że całość nie zacznie obowiązywać przed wyborami parlamentarnymi.

Projekt ustawy

Ostateczny projekt można znaleźć TUTAJ. Jest obszerny, liczy 74 strony, a dodatkowo 212 stron uzasadnienia. Główne zmiany, które przedstawię jedynie hasłowo to:

  • wprowadzenie posiedzenia przygotowawczego,
  • zasada jednej rozprawy,
  • ustalenie z góry terminów wszystkich rozpraw,
  • możliwość złożenia zeznań na piśmie,
  • dodatkowe odsetki i koszty za przeciąganie sprawy,
  • ograniczenie zażaleń,
  • szybki tryb dla przedsiębiorców, ale nie obowiązkowy,
  • co do zasady sądem właściwym na linii: konsument – przedsiębiorca, będzie sąd zamieszkania konsumenta,
  • ograniczenie uzasadnień wyroków,
  • nieogłaszanie wyroków przy pustej sali,
  • sprawa dotycząca sędziego i jego rodziny automatycznie przeniesiona do innego sądu,
  • sprawy dotyczące lokalnych elit mogą być przenoszone do innego sądu,
  • możliwość nagrywania rozpraw przez strony,
  • sprawdzanie apelacji pod względem formalnym tylko przez sąd odwoławczy.

Terminy

Ustawa ma 4 terminy wejścia w życie. Spora część przepisów ma wejść w życie po 14 dniach od ogłoszenia, reszta po upływie 3 miesięcy. Jedynie pojedyncze przepisy wejdą w życie po upływie 6 miesięcy lub 12 miesięcy. Myślę jednak, że w toku prac parlamentarnych mogą one ulec wydłużeniu.

Zwykle po dużych nowelizacjach mijało min. 6 miesięcy aż ustawa weszła w życie. Każdy profesjonalista musi ją przeczytać, przemyśleć, nauczyć się jej. Dotyczy to nie tylko adwokatów oraz radców prawnych, ale przede wszystkim sędziów. Chociaż przy obecnej władzy wszystko jest możliwe….

Zmiany w trakcie prac parlamentarnych

Myślę, że wielu zmian nie będzie. Było w końcu sporo konsultacji, sporo zmian w przeciągu tego roku, kiedy ministerstwo pracowało nad ustawą. Nie sądzę jednak, aby przeszła w tempie ekspresowym bez jakichkolwiek modyfikacji.

Zatem już nie będę miał nic na usprawiedliwienie i muszę teraz pisać bloga na bieżąco 😉

Rok 2019 będzie pod znakiem dużych zmian w procedurze cywilnej, czy w praktyce coś to zmieni – czas pokaże.

********

Jeżeli jesteś aptekarzem lub przedstawicielem branży farmaceutycznej to polecam bloga na ten temat.

Adw. Tomasz Kazubski

 

lokalizacja: adwokat Rybnik, adwokat Wodzisław Śląski

{ 0 komentarze }

Próba ugodowa tylko raz

Tomasz Kazubski30 września 20182 komentarze

próba ugodowa tylko razPróba ugodowa jest to jedna z najbardziej fikcyjnych instytucji w polskim prawie. Przedsiębiorcy wykorzystują ją w zupełnie innym celu niż przewidział to ustawodawca. Zamiast doprowadzić do ugody powoduje tylko przerwanie biegu terminu przedawnienia. Sala sądowa, szczególnie przed wniesieniem pozwu, absolutnie nie jest miejscem do zawierania ugody. Gdyby chęć do jej zawarcia istniała to nie trzeba składać wniosku o zawezwanie do próby ugodowej.

Sam uwielbiam załatwiać sprawy polubownie. Jeżeli jest to korzystne dla klienta to zawsze do tego namawiam. Jednak pertraktacje szczególnie w postępowaniu cywilnym to niesamowita dawka psychologii. Żeby sporo ugrać lub wyjść z twarzą trzeba znać “broń” jaką ma przeciwnik, co może zyskać, a co stracić. W postępowaniu ugodowym najczęściej nawet nie ma z kim rozmawiać. Druga strona często nie stawia się. Brak woli podjęcia próby ugodowej jest powszechny pomimo stawiennictwa pełnomocnika drugiej strony.

Mediacja

W chwili obecnej zarówno ustawodawca jak i sądy preferują kierowanie spraw na mediacje. W tym celu opisał on w miarę dokładnie postępowanie mediacyjne. Warunkiem koniecznym rozpoczęcia mediacji jest wola dwóch stron do rozmowy i znalezienia wspólnego rozwiązania.

Można z niej skorzystać zarówno przed wszczęciem postępowania sądowego, jak i w jego trakcie. Wspominam o niej dlatego, aby pokazać, czym nie jest postępowanie pojednawcze, czyli zawezwanie do próby ugodowej.

Próba ugodowa

Próba ugodowa, oprócz przerwania biegu terminu przedawnienia, o czym napiszę później, ma sens chyba tylko w jednym wypadku. Kiedy sprawa jest oczywista, a szkoda pieniędzy na opłatę sądową. W sprawie o zawezwanie do próby ugodowej opłata wynosi zaledwie 40 złotych (próba ugodowa w sprawach do 10.000 zł). Jest zaledwie o 10 złotych wyższa od najniższej opłaty sądowej. Należy pamiętać, że standardowa opłata sądowa wynosi 5% dochodzonej kwoty. Próba ugodowa w sprawach niemajątkowych oraz w sprawach majątkowych, gdy wartość przedmiotu sporu przekracza 10.000 zł – to wydatek na opłatę sądową w wysokości 300 złotych.

Próba ugodowa w zamiarze ustawodawcy była środkiem ugodowego załatwienia sprawy w czasach, kiedy mediacji w ogóle nie było lub była mało popularna. W ramach próby ugodowej można zakończyć wszystkie sprawy cywilne, których charakter na to pozwala. W sprawach prowadzonych przez przedsiębiorców wydaje się, że praktyczne wszystkie sprawy nadają się do zawarcia ugody. Do 2016 roku niedozwolona była ugoda w sprawach o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone (art. 479 (41) kpc).

Wniosek o próbę ugodową

Wniosek o zawarcie próby ugodowej zbliżony jest formą do pozwu, jednak jest mocno uproszczony. Należy wskazać dane stron, ich numery KRS lub PESEL przy firmach z CEIDG (to ostatnie wystarczy tylko przy danych wnioskodawcy). Należy określić sąd według właściwości wynikającej ze stosunku prawnego lub według siedziby przeciwnika. Sąd rejonowy zawsze jest właściwy bez względu na wartość roszczenia.

Najlepiej wybrać najbliższy sąd z dostępnych dla naszej sprawy. Wiele sądów uważa, że można wybrać taki sąd jak przy wniesieniu pozwu lub wniosku. Jest jednak orzeczenie Sądu Najwyższego, według którego jedynym możliwym sądem przy próbie ugodowej jest sąd rejonowy właściwy dla siedziby przeciwnika. Złożenie jednak wniosku do niewłaściwego sądu spowoduje jedynie to, że próba ugodowa zostanie przekazana do innego sądu. Skutki dla zachowania terminu liczą się od daty złożenia pisma w jakimkolwiek sądzie.

Niestety jeżeli dokonujesz zawezwania do próby ugodowej w celu przerwania biegu terminu przedawnienia i nie stawisz się na posiedzeniu to możesz nie osiągnąć zamierzonego celu. Powołując się w przyszłości na fakt przedawnienia z powodu zawezwania do próby ugodowej druga strona oraz obecnie również sąd mogą przyjąć, że w rzeczywistości nie byłaś/byłeś zainteresowany zawarciem ugody. Niestawiennictwo na próbie ugodowej może zostać potraktowanie, że wniosek złożony był tylko dla pozoru.

Zakres wniosku

Spotkałem się z takim stanowiskiem sądu, że zawezwanie do próby ugodowej musi dokładnie określać żądanie i wyczerpać go w sposób maksymalny. Raz złożyłem wniosek o zawezwanie do próby ugodowej “o wszelkie roszczenia wynikające z umowy o wykonanie parkietu”. Jakiś czas po sprawie sędzia przedstawił mi swój podgląd, że jeżeli będę się powoływał na to postępowanie, że został przerwany bieg terminu przedawnienia, to sąd może tego nie uznać. Uważał on, że zawezwanie do próby ugodowej musi określać konkretną kwotę.

Dlatego napisz dla świętego spokoju w swoim wniosku o zawezwanie do próby ugodowej o jaką kwotę wnosisz. Nawet jeżeli nie jesteś w stanie tego obecnie policzyć to wpisz kwotę trochę zawyżoną. Nic Cię to nie kosztuje. Wtedy masz szansę doprowadzić do przerwania biegu terminu przedawnienia co do wszelkich roszczeń związanych z daną umową.

Jednak powinieneś od początku z czegoś zrezygnować, aby to zostało odebrane jako chęć ugodowego zakończenia sprawy. Wystarczy, że zrezygnujesz np. z części odsetek za jakiś okres z przeszłości lub za okres do dnia złożenia wniosku. Próba ugodowa bowiem ze swej istoty wymaga, aby każda strona z czegoś zrezygnowała. Jest nawet orzeczenie sądu mówiące o tym, że nie dochodzi do przerwania biegu terminu przedawnienia bowiem wniosek w rzeczywistości nie dążył do ugodowego zakończenia sprawy, a do zasądzenia całości.

Uzasadnienie

Wniosek dotyczący próby ugodowej musi posiadać uzasadnienie. Nie musi być tak szczegółowe jak tradycyjny pozew lub wniosek. Należy też dołączyć najważniejsze dokumenty np. umowę, czy faktury. Pomijamy wszelkie wnioski dowodowe, szczególnie z przesłuchania świadków, bo sąd ich nie przeprowadzi.

Jeżeli z Twoim przeciwnikiem łączy Cię tylko jedna umowa to nie ma problemu. Jeżeli jednak jest ich wiele, to koniecznie musisz dokładnie opisać, której sprawy i którego roszczenia dotyczy próba ugodowa. Dodatkowo wpisz, czy całości roszczenia, czy części. Ważne jest również określenie tytułu prawnego roszczenia, im więcej tym lepiej. Czasami można dochodzić roszczeń z różnych tytułów np. rękojmi, gwarancji, odpowiedzialności kontraktowej.

Ponadto sąd musi sprawdzić, czy ugoda jest dopuszczalna, jej treść jest zgodna z prawem lub zasadami współżycia społecznego albo czy nie zmierza do obejścia prawa. Dodatkowo będzie to pomocne w przyszłości, czy przerwanie biegu terminu przedawnienia dotyczy właśnie tej konkretnej umowy i tego konkretnego stosunku prawnego. Jeżeli próba ugodowa związana jest z pracownikiem to sąd musi badać, czy ugoda nie narusza jego słusznego interesu.

Stawiennictwo stron na posiedzeniu

Stawiennictwo wnioskodawcy na posiedzeniu jest obowiązkowe. Przede wszystkim dlatego, że niestawiennictwo może zostać odebrane jako odstąpienie od chęci zawarcia ugody lub po prostu braku rzeczywistej chęci zawarcia ugody. Będzie miało to dwojakie skutki. Pierwszy najbardziej dotkliwy, część sądów stoi na stanowisku, że wtedy nie dojdzie do przerwania biegu terminu przedawnienia (o czym pisałem wyżej). Drugi skutek jest taki, że wnioskodawca może zostać obciążony kosztami stawiennictwa drugiej strony.

W przypadku niestawiennictwa przeciwnika skutek jest jeden. Sąd może zasądzić koszty dla wnioskodawcy.  Jednak nie będzie to miało miejsce w postępowaniu pojednawczym. Zrobi to dopiero w postępowaniu po wniesieniu pozwu.

Ugoda jako tytuł egzekucyjny

Idąc na posiedzenie pojednawcze dobrze jest mieć przygotowany wzór ugody i to najlepiej w formie elektronicznej np. na pendrive’ie. Ułatwi to wszystkim zadanie jeżeli próba ugodowa będzie skuteczna. Jak formułować treść ugody to temat na osobny post. Na chwilę obecną pamiętaj proszę o tym, że nie wszystko co zapiszesz w ugodzie będzie się nadawało do egzekucji, szczególnie komorniczej.

Ugoda zawarta przed sądem stanowi tytuł egzekucyjny, jeżeli żadna ze stron nie rozmyśli się i nie zaskarży jej. Co prawda ciężko skarżyć ugodę sądową, ale postanowienie sądu pod względem bezwzględnych przyczyn odwoławczych już można. W ugodzie wpisz termin wykonania ugody. Jeżeli należy wykonać ją niezwłocznie lub termin minie, a nie zostanie wykonana to można złożyć do sądu wniosek o nadanie klauzuli wykonalności.

Próba ugodowa tylko 1 (jeden) raz

Zawezwanie do próby ugodowej prowadzi do przerwania biegu terminu przedawnienia. Stanowisko sądów jest podzielone, czy tylko pierwsza próba ugodowa, czy kolejne również. Jednak dla Twojego bezpieczeństwa powinieneś założyć, że tylko 1 raz można przerwać bieg terminu przedawnienia w wyniku zawezwania do próby ugodowej.

Nie masz żadnej pewności, czy w przyszłości trafisz na taki skład sądu, który będzie uważał, że ważna jest tylko jedna próba ugodowa, czy można składać wnioski wiele razy. W mojej opinii jest to za duże ryzyko. Oczywiście jeżeli jesteś już po kilku próbach ugodowych to musisz w sądzie powoływać się na orzeczenia, które będą dla Ciebie korzystne. Jednak jeżeli jesteś przed pierwszą lub zastanawiasz się nad drugą próbą ugodową – nie ryzykuj. Po prostu nie warto.

Kurator dla przeciwnika

W postępowaniu pojednawczym nie można ustanowić kuratora dla osoby, której miejsce pobytu jest nieznane. Tym bardziej w chwili obecnej, gdy przeciwnikiem jest spółka lub przedsiębiorca wpisani do CEIDG, gdyż uznaje się za doręczone pisma wysłane na adres widniejący w/w rejestrach.

Problem pojawia się, jeżeli Twoim przeciwnikiem jest osoba fizyczna – klient lub (były) pracownik. Oczywiście ze względu na koszty – 40zł – próba ugodowa zawsze będzie najtańszym sposobem. Gorzej jeżeli poczta zwróci pismo do sądu z adnotacją, że adresat nieznany lub wyprowadził się.

Na pewno sąd poinformuje Cię o tym fakcie. Wtedy będziesz miał możliwości poszukiwania przeciwnika i wskazania prawidłowego adresu. Skutki Twojego wniosku będą liczone od daty wniesienia wniosku – pod warunkiem, że ostatecznie wskażesz prawidłowy adres, pod którym odpis wniosku zostanie odebrany. Próba ugodowa jest niemożliwa, jeżeli nie znamy adresu przeciwnika, który nie jest przedsiębiorcą. W starym orzeczeniu Sądu Najwyższego przeczytamy, że w tego typu sprawach niemożliwe jest ustanowienie kuratora dla takiej osoby.

***

A poza tym…

Jako, że jesteś przedsiębiorcą to zapraszam Cię do bardzo ciekawego bloga Cudzoziemiec w Polsce – blog o legalizacji pobytu i pracy cudzoziemców w Polsce. W obecnych czasach wielu przedsiębiorców zatrudnia cudzoziemców lub zastanawia się nad tym.

Ponadto zbliża się jesień i zima. To czas przeziębień lub poważniejszych zachorowań. Warto wiedzieć jak się zachować, jeżeli choroba uniemożliwia stawiennictwo w sądzie. Pisałem o tym w poście: Lekarz sądowy usprawiedliwia nieobecność.

Nadal nie możemy doczekać się nowelizacji procedury ws. gospodarczych. Od prawie roku trwają prace, a tylnymi drzwiami przy okazji próbuje się wprowadzić zdecydowanie wyższe opłaty sądowe. Pisałem o tym w poście: Nowe opłaty sądowe w sprawach cywilnych.

W razie pytań można kontaktować się ze mną.

Adw. Tomasz Kazubski

{ 2 komentarze }

lekarz sądowyLekarz sądowy to taka zanikająca profesja, która jest niestety potrzebna w praktyce sądowej. Leczyć takie osoby nie leczą, ale tylko one de facto mogą usprawiedliwić nieobecność w sądzie z powodu choroby. Do tego znikają w zatrważającym stopniu. Przykładowo w okręgu gliwickim obecnie jest zaledwie 4 lekarzy sądowych na ok. 1.250.000 mieszkańców. Listę ze Śląska znajdziesz tutaj.

Problem jest zawsze z dotarciem do nich, a szczególnie w sytuacjach nagłych. Po przemęczonej nocy wcześnie rano dzwoni do mnie wspólniczka i ostatkiem sił mówi: ratuj, nie dam rady być na rozprawie, a muszę być ja. Szybka decyzja: szukamy lekarza sądowego. Okazuje się, że najbliższy lekarz sądowy jest w środku lasu, czyli w Kuźni Raciborskiej. Dzwonię od rana, aby zarejestrować ją do lekarza sądowego. Nikt nie odbiera. Przyjeżdżamy na miejsce, było w okolicach godz. 8:30. W recepcji dowiadujemy się, że telefon jest odbierany od godz. 9:00, a wolnych miejsc do lekarza sądowego już nie ma!!! Tłumaczymy, że my musimy mieć wizytę i to dzisiaj. Twierdzą, że zarezerwowane są na każdy dzień tylko 3 miejsca dla osób po zaświadczenia sądowe i pula już się wyczerpała!!! Nie odpuściłem, na szczęście lekarz sądowy był przemiły i przyjął wspólniczkę mimo wszystko.

Choroba a wezwanie do sądu

Ty jako przedsiębiorca możesz dostać wezwanie do sądu jako świadek. Kręcimy się w świecie biznesu i jesteśmy świadkami różnych zdarzeń. Jeżeli otrzymałeś wezwanie, a jesteś chory to musisz usprawiedliwić swoją nieobecność. W przeciwnym razie sąd może nałożyć na Ciebie grzywnę. Często sądy nakładają symboliczne jak na przedsiębiorcę grzywny w wysokości 200 – 300 złotych. Spotkałem jednak sędziów, szczególnie w Warszawie, którzy od razu nakładali grzywny w wysokości kilku tysięcy złotych. Co prawda jeżeli świadek stawił się na kolejną rozprawę i usprawiedliwił swoje niestawiennictwo to często ta grzywna była uchylana. Przy powtórnym nieusprawiedliwionym niestawiennictwie i ukaraniu grzywną sąd może dodatkowo zarządzić przymusowe sprowadzenie świadka przez Policję.

Usprawiedliwienie nieobecności świadka na rozprawie z powodu choroby może wystawić tylko lekarz sądowy. Listę lekarzy sądowych można znaleźć w Internecie na stronach sądów okręgowych. Wystarczy w  wyszukiwarce wpisać: lekarz sądowy + nazwę miejscowości, w której znajduje się sąd okręgowy. Jeżeli nie wiesz, w którym mieście znajduje się taki sąd to najlepiej zadzwonić do najbliższego sądu rejonowego. Na pewno pomogą. Należy wybrać lekarza sądowego z listy sądu okręgowego, na terenie którego przebywasz. Oznacza to, że jeżeli przebywasz np. w Rybniku to szukaj lekarza sądowego na liście Sądu Okręgowego w Gliwicach – nawet jeśli masz wezwanie do sądu we Wrocławiu lub Krakowie.

Choroba a występowanie jako powód lub pozwany

Podobnie jest w przypadku, kiedy w sprawie występujesz jako powód lub pozwany tylko skutki są inne. Jeżeli jesteś świadkiem i odebrałeś wezwanie to sąd będzie chciał Cię przesłuchać na kolejnej rozprawie. W tym celu odroczy rozprawę na nowy termin. Jeżeli jednak występujesz w sprawie jako powód lub pozwany i w tym charakterze masz być na najbliższym terminie przesłuchany, to w przypadku nieusprawiedliwienia nieobecności sąd po prostu może pominąć dowód z przesłuchania Ciebie. Często może to być dotkliwe dla końcowego wyniku postępowania. Sąd po prostu może stwierdzić, że przez to jakiś fakt nie został udowodniony.

Jeżeli nie będziesz przesłuchiwany, a masz występować na rozprawie jako powód lub pozwany to musisz mieć usprawiedliwienie od lekarza sądowego. Będzie ono jednak przydatne tylko wtedy, gdy występujesz w sprawie sam bez adwokata lub radcy prawnego. Jest kilka orzeczeń Sądu Najwyższego, które stoją na stanowisku, że w takiej sytuacji wystarczy tylko obecność pełnomocnika.

Brak możliwości na wizytę u lekarza sądowego

Jeżeli choroba rozpoczęła się przynajmniej na 4 dni przed terminem rozprawy to koniecznie musisz mieć zwolnienie od lekarza sądowego. Jeżeli jest to sytuacja nagła lub po prostu nie masz siły udać się do lekarza sądowego a do rozprawy pozostało mniej niż 4 dni to sądy powinni tymczasowo akceptować informację o chorobie od zwykłego lekarza. Później i tak będziesz musiał udać się do lekarza sądowego, może to być nawet po rozprawie.

Może też się tak zdarzyć, że choroba dopadnie Cię dzień wcześniej lub nawet w nocy. Wtedy tymczasowo wystarczy po prostu sama informacja do sądu i późniejsze doręczenie usprawiedliwienia od lekarza sądowego. Tylko pamiętaj, że to nie może być przeciągane. Dostarczenie zaświadczenia od zwykłego lekarza z informacją, że chorujesz od tygodnia, może skutkować nieusprawiedliwieniem obecności.

Lekarz sądowy

Lekarz sądowy co do zasady przyjmuje w miejscach wskazanych w wykazie prowadzonym przez Prezesa Sądu Okręgowego. Jeżeli stan zdrowia uniemożliwia stawienie się w gabinecie to lekarz sądowy może przeprowadzić badania w Twoim miejscu pobytu. Nie wiem, jak to działa w praktyce, bo nigdy się z tym nie zetknąłem. Jednak taką możliwość wprost przewiduje ustawa o lekarzu sądowym w art. 12. Zawsze można się na niego powołać, jeżeli lekarz sądowy lub recepcjonistka będzie przekonywała, że nie ma takiej możliwości.

Poza jednym przypadkiem lekarz sądowy wydaje zaświadczenie po uprzednim osobistym zbadaniu Ciebie. Dodatkowo powinien zapoznać się z dokumentacją lekarską, jeżeli taka istnieje. Jest jedyny przypadek, kiedy lekarz sądowy nie musi osobiście Ciebie badać. Jeżeli przebywasz w szpitalu, hospicjum lub innym zakładzie opieki zdrowotnej, który umożliwia zapewnienie całodobowej opieki medycznej. Wtedy wystarczy, że lekarz sądowy zapozna się z Twoją dokumentacją medyczną. W takim przypadku powinien to zaznaczyć w wydanym zaświadczeniu.

Ważną informacją jest to, że udając się do lekarza sądowego zabierz ze sobą wezwanie lub zawiadomienie o rozprawie, które otrzymałeś z sądu. Często zdarza się, że nie posiadasz takiego dokumentu, bowiem byłeś na poprzednim terminie i sąd poinformował Cię ustnie. Wtedy powinno wystarczyć, że oświadczysz lekarzowi sądowemu, że w takiej formie wiesz o rozprawie. Jednak dobrze jeżeli znasz termin rozprawy i sygnaturę sprawy. Jeżeli jakiś lekarz sądowy będzie robił problemy to również możesz powołać się na art. 13 ustawy o lekarzu sądowym.

Lekarz sądowy ma prawo wglądu w dokumentację medyczną związaną z leczeniem. Zakłady opieki zdrowotnej oraz inni lekarze mają obowiązek udostępnić taką dokumentację. Lekarz sądowy, do którego zwróciłeś się o wydanie zaświadczenia, powinien mieć jak najszerszą wiedzę w tym zakresie.

Poinformowanie sądu o chorobie

Jeżeli masz w ręku zaświadczenie lekarza sądowego co najmniej na 4 dni przed terminem rozprawy  to możesz wysłać zwolnienie listem priorytetowym. Jeżeli na zaświadczeniu z jakiegoś powodu lekarz sądowy nie zamieści sygnatury sprawy to musisz dołączyć krótkie pismo informujące o swojej nieobecności. Jeżeli są 3 lub mniej dni przed terminem rozprawy to możesz kogoś poprosić, aby dostarczył zwolnienie lekarskie bezpośrednio na biuro podawcze sądu lub niech ktoś wyśle je faksem. Należy uniknąć sytuacji, w której przesyłka utknie na poczcie lub w machinie biurokratycznej sądu.

Nie zwlekaj z poinformowaniem sądu na ostatni moment. Jeżeli sędzia przygotowując się do rozprawy dzień wcześniej będzie widział zwolnienie w aktach to może telefonicznie odwołać rozprawę. Ułatwia to wszystkim życie.

Jeżeli nie masz możliwości dostarczenia zaświadczenia do sądu co najmniej na dzień przed rozprawą to wyślij kogoś do sądu na samą rozprawę lub jeżeli reprezentuje Cię adwokat lub radca prawny to przekaż jej/jemu to zwolnienie. W ostateczności po prostu zadzwoń do sądu na wydział, w którym toczy się sprawa i poinformuj telefonicznie o fakcie swojej choroby. Pracownik sądu powinien sporządzić na tą okoliczność notatkę i doręczyć ją sędziemu. Ludzie jak zwykle są najbardziej zawodni, a czasami do niektórych sądów bardzo ciężko się dodzwonić.

Brak zaświadczenia lekarza sądowego

Jeżeli zaświadczenie nie będzie pochodziło od lekarza sądowego lub brak będzie jakiegokolwiek zaświadczenia to sąd zobowiąże Cię do dostarczenia zwolnienia od lekarza sądowego. Może też od razu skazać Cię na grzywnę. Masz wtedy możliwość usprawiedliwienia się poprzez dostarczenie zaświadczenia od lekarza sądowego. Zawsze możesz wnieść o uchylenie grzywny. Sąd powinien przychylić się do tego wniosku jeżeli następnym razem stawisz się na kolejną rozprawę, na którą dostaniesz osobne wezwanie.

Każdy sąd może podjąć decyzję o zweryfikowaniu, czy zaświadczenie lekarza sądowego zostało prawidłowo wystawione. Zdarza się to jednak bardzo rzadko.

******

Należy też pamiętać, że lekarz sądowy nie jest biegłym sądowym, choć pewnie zdarzają się takie osoby, które są jednocześnie i lekarzem sądowym i biegłym sądowym. O tym drugim warto przeczytać w moim poście: Opinia biegłego sądowego.

Polecam również temat: Nowe opłaty sądowe w sprawach cywilnych

W innym poście zastanawiałem się, czy warto zmieniać adwokata do napisania apelacji, po przegranej sprawie w I instancji: Adwokat do napisania apelacji

W razie pytań można kontaktować się ze mną.

Adw. Tomasz Kazubski

 

{ 2 komentarze }

nowe opłaty sądowe w sprawach cywilnychNowa rewolucja w postępowaniu gospodarczym – w tym nowe opłaty sądowe w sprawach cywilnych – zbliżają się Wielkimi Krokami. Z doniesień prasowych wynika, że Ministerstwo Sprawiedliwości ma plan, aby Sejm i Senat zakończyli prace przed wakacjami parlamentarnymi, czyli de facto przed sierpniem 2018 roku.

Część przepisów ma wejść w życie po 14 dniach od dnia ogłoszenia, czyli mniej więcej we wrześniu 2018 roku. Dopóki nie zmienię treści pierwszego akapitu, to będzie oznaczało, że przepisy nie weszły jeszcze w życie 😉

Zmiany

Zmian jest sporo. Przede wszystkim nowe opłaty sądowe w sprawach cywilnych mają być wyższe. W niektórych przypadkach zdecydowanie wyższe, nawet kilkukrotnie. Idea jest prosta. Zniechęcić Polaków do postępowań sądowych, szczególnie w drobnych sprawach. Ponadto wprowadzono wiele nowych opłat, które mają skrócić postępowania sądowe.

Pierwsze przymiarki były już jakiś czas temu. Jednak wtedy wycofano się z nich. Myślę, że tym razem Ministerstwo Sprawiedliwości chce wykorzystać sezon wakacyjny i przy okazji dużej nowelizacji wprowadzić to, co chciało zrobić wcześniej.

Nowe opłaty sądowe w sprawach cywilnych

W poniższych akapitach omówię najważniejsze zmiany, które dotyczą przedsiębiorców. Chciałbym przywołać też jako ciekawostkę kilka zmian, które nie dotyczą przedsiębiorców w ich życiu zawodowym, jednak mogą zdarzyć się w życiu prywatnym. W końcu oprócz bycia właścicielem firmy każdy z nas jest również konsumentem lub członkiem rodziny.

Gdybyś chciał się rozwieść, czego Ci nie życzę, jednak taka jest proza życia – to opłata sądowa ma wzrosnąć z 600 złotych do 2.000 złotych. Myślę, że to skutecznie zniechęci wielu ludzi do rozwodu i dalej będą żyli formalnie w związku małżeńskim, jednak zupełnie osobno. Znając sposób rozumowania sądów i referendarzy sądowych to prawie nikogo nie zwolnią z tej opłaty. Orzeczenie rozwodu nie jest sprawą pilną, więc w uzasadnieniu odmowy pewnie znajdziemy standardowe stwierdzenia: pozew rozwodowy nie musi być rozpoznany w trybie pilnym, powódka/powód mogą co miesiąc odkładać sobie po 100 złotych aż uzbierają potrzebną kwotę.

Ministerstwo Sprawiedliwości chce również przekierować sprawy konsumenckie do sądów polubownych działających np. przy wojewódzkich inspektoratach Inspekcji Handlowej. Jeżeli jesteś zainteresowany tym póki co mało znanym rozwiązaniem to zachęcam do odwiedzenia strony Stałego Sądu Polubownego przy Śląskim Wojewódzkim Inspektorze Inspekcji Handlowej. Jeżeli Ty jako konsument złożysz wniosek o rozpoznanie tego sporu do sądu polubownego, a nie dojdzie do rozpoznania sprawy, bo przedsiębiorca się na to nie zgodzi, to opłata sądowa w zwykłym sądzie będzie podlegała obniżeniu o 2/3, nie więcej jednak niż o 400 złotych. Ciekawe jak to się rozwinie? Pewnie dla części z Was – przedsiębiorców, w razie rozpowszechnienia tego rozwiązania przyjdzie moment, kiedy jakiś konsument wyśle wniosek do rozpatrzenia Twojej sprawy przez sąd polubowny.

Opłata w sprawach majątkowych do 20.000 złotych

Dla zwielokrotnienia stawek szczególnie przy drobnych sprawach Ministerstwo Sprawiedliwości postanowiło podzielić nowe opłaty sądowe w sprawach cywilnych na 2 grupy. W pierwszej grupie: od spraw drobnych i mniejszych, opłata będzie stała. W drugiej grupie: co najmniej od spraw średnich opłata sądowa będzie nadal proporcjonalna.

W sprawach o prawa majątkowe pobiera się opłatę stałą od pozwu i od apelacji, jeżeli żądanie wynosi:

  1. do 500 złotych – opłata wynosi 100 złotych,
  2. ponad 500 złotych do 1.000 złotych – opłata wynosi 150 złotych,
  3. ponad 1.000 złotych do 2.000 złotych – opłata wynosi 200 złotych,
  4. ponad 2.000 złotych do 4.000 złotych – opłata wynosi 300 złotych,
  5. ponad 4.000 złotych do 6.000 złotych – opłata wynosi 400 złotych,
  6. ponad 6.000 złotych do 8.000 złotych – opłata wynosi 500 złotych,
  7. ponad 8.000 złotych do 10.000 złotych – opłata wynosi 600 złotych,
  8. ponad 10.000 złotych do 12.500 złotych – opłata wynosi 700 złotych,
  9. ponad 12.500 złotych do 15.000 złotych – opłata wynosi 800 złotych,
  10. ponad 15.000 złotych do 18.000 złotych – opłata wynosi 900 złotych,
  11. ponad 18.000 złotych do 20.000 złotych – opłata wynosi 1.000 złotych.

Opłata w sprawach majątkowych powyżej 20.000 złotych

Stary sposób liczenia wysokości opłaty sądowej pozostał przy sprawach o roszczenia przewyższające 20.000 złotych. Jest to rozwiązanie pragmatyczne, bowiem dalsze rozpisywanie opłat w ten sposób byłoby karkołomne. Jednak i w tym przypadku sprawy zostały podzielone na 2 grupy.

W sprawach majątkowych pobiera się opłatę stosunkową, jeżeli roszczenie wynosi:

  1. ponad 20.000 złotych do 4.000.000 złotych – wtedy opłata wynosi 5% wartości roszczenia,
  2. ponad 4.000.000 złotych – wtedy opłata wynosi 200.000 złotych i 0,5% od nadwyżki ponad 4.000.000 złotych, nie więcej jednak niż 500.000 złotych.

Jest to drastyczny wzrost opłat w bardzo dużych sprawach. Dotychczas opłata mogła wynieść maksymalnie 100.000 złotych. Poza tym pojawia się problem interpretacyjny, czy przy takim zapisie nowa, maksymalna opłata sądowa będzie wynosiła 500.000 złotych, czy 700.000 złotych?

Inne zmiany

Zmian jest sporo i opowiem o nich w kolejnych wpisach. Są one również rewolucyjne np. opłata od uzasadnienia lub wezwania każdego świadka. Od tej pory każdy kto będzie wybierał się do sądu musi przygotować się na to finansowo.

Dziwi mnie krótkie vacatio legis, czyli odstęp od opublikowania ustawy w Dzienniku Ustaw a wejściem w życie. Naprawdę sporo zmian ma wejść w życie w terminie 14 dni, w tym również te dotyczące opłat sądowych.

Nowe opłaty sądowe w sprawach cywilnych wejdą w życie prawdopodobnie we wrześniu 2018 roku. Dopóki ta informacja / to ostrzeżenie znajduje się tutaj to oznacza, że przepisy jeszcze nie weszły w życie.

******

Polecam ponadto post: Opinia biegłego sądowego.

Zastanawiałem się również nad zjawiskiem zmiany adwokata po przegranym wyroku sądu I instancji. Moje spostrzeżenia opisałem w poście: Adwokat do napisania apelacji.

W razie pytań można kontaktować się ze mną.

Adwokat Tomasz Kazubski

stan prawny na 24 czerwca 2018 roku

{ 2 komentarze }